Europan 14 – wyniki

Miasto przyszłości po fabryce domów na Ulrychowie

Europan to Europejski Konkurs dla Architektów i Urbanistów, którzy nie ukończyli 40 roku życia. Chodzi w nim o świeże pomysły na miasto wobec ekonomicznych i społecznych zmian następujących szybko na świecie. Konkurs jest nazywany laboratorium idei przestrzennych, ma on charakter ideowy ale na Zachodzie także realizacyjny.

Tegoroczna 14. edycja Europanu odbywała się w 13 krajach w 44 różnych lokalizacjach pod hasłem „Productive city”. Uczestnicy mieli się zastanowić jak przywrócić do miasta szeroko rozumianą wytwórczość. Nowoczesna produkcja w XXI wieku coraz rzadziej kojarzy się z kominami, może być czysta, zaawansowana technologicznie czy niszowa, np. artystyczno-rzemieślnicza. Potrzebne są też różne warsztaty czy punkty naprawcze związane choćby z coraz większą popularnością roweru jako środka transportu i rekreacji. Renesans na całym świecie przeżywa miejskie rolnictwo i ogródki działkowe, produkcja warzyw, owoców czy miodu może odbywać się bliżej konsumenta. W haśle „Productive city” chodziło też o miasto bardziej wydajne, w którym mieszkańcy zużywają mniej czasu i energii na transport czy ogrzewanie. Połączenie i przemieszanie różnych funkcji na niezbyt dużym obszarze temu służy.

W 14. Europanie tym razem z Polski wzięła udział tylko Warszawa. Miasto wskazało, by opracowaniem objąć teren dawnej fabryki domów przy ul. Górczewskiej na Ulrychowie. Teren ma 17 ha i należy do miejskiej spółki MPRI (dawniej MPRO).

– Ten dawniej przemysłowy obszar Warszawy ma szansę ożyć, nie jako miejska monokultura mieszkaniowa, ale jako wielofunkcyjny kawałek miasta, gdzie można żyć, uczyć się, pracować i spędzać czas wolny. Będziemy dokładnie analizować prace konkursowe i szukać w nich inspiracji nie tylko dla Ulrychowa, ale całej Warszawy, szczególnie w kontekście stołecznej polityki mieszkaniowej – mówiła Marlena Happach, Architekt Miasta.

Tuż obok terenów po fabryce domów znajduje się „linearne” osiedle Górczewska Park zbudowane na długiej i wąskiej działce wzdłuż linii kolejowej, złożone z 12 budynków, zaprojektowane przez pracownię JEMS Architekci. Pobliskie olbrzymie centrum handlowo-rozrywkowe Wola Park powstało na terenach po tzw. Ogrodach Ulrychów, które w 2 połowie XIX wieku przekształciły się we wzorcowe gospodarstwo ogrodnicze ze szklarniami, szkółkami roślin i parkiem. O historii miejsca przypominają fragmenty zabytkowej willi, po starych szklarniach nie ma śladu.

Na konkurs w całej Europie zgłosiło się 1003 uczestników. Po wstępnej selekcji jury konkursowe rozpatrywało 237 projektów. Zwycięzców było 41, przyznano też 47 drugich nagród i 48 wyróżnień.

Polska wciąż nie jest pełnoprawnym członkiem Europanu. Funkcję sekretariatu obsługującego warszawskie lokalizacje pełni Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego. Pierwszy etap oceny odbywa się lokalnie w mieście, które wystawia teren do konkursu, ostateczne już przez jury w Niemczech.

Dlatego projekty dla Ulrychowa oceniało jury w Berlinie ale także z udziałem architekta Huberta Trammera z Warszawy. Nie przyznano pierwszej nagrody. – Wszystkie trzy finałowe prace były bardzo ważne i bardzo dobre. Dlatego postanowiliśmy sprawiedliwie podzielić całą pule nagród, w sumie 18 tys. euro. Każdy z zespołów dostał więc drugą, równorzędną nagrodę po 6 tys. euro – wyjaśnia Hubert Trammer.

Trzy wyróżnione zespoły to:

1. Maria NUÑEZ z Madrytu z projektem o nazwie “Warszawa Common Places”

2. Lluis Juan LIÑÁN, Andrea GIMENO SÁNCHEZ, Josep Vicent LLUCH DIAZ z Walencji (“The Excity”)

3. Borys KOZLOWSKI i Barbara JAKUBOWSKA z Rotterdamu (“House the Productivity”)

W projekcie “Warszawa Common Places” są wszystkie pomysły na nowoczesne miasto. W szklarniach na dachach budynków produkuje się żywność (zwłaszcza że tereny poprzemysłowe bywają skażone). Z biomasy pozyskuje się energię, produkują je też panele fotowoltaiczne oraz małe turbiny wiatrowe. Biologiczne oczyszczalnie ścieków pozwalają ponownie wykorzystać tzw. szarą wodę z umywalek czy kabin prysznicowych. Zabudowa przypomina dość zwarte, tradycyjne miasto o obrzeżnej zabudowie z dużymi podwórkami, o zróżnicowanej wysokości i architekturze. Na miejscu są: szkoła, przedszkole, biblioteka, warsztaty, pracownie rzemieślnicze, artystyczne. Największy budynek pofabryczny służy różnym firmom, także tym korzystających z najnowszych technologii.

Zespół architektów z Walencji (“The Excity”) przypomniał, że miasta i jego mieszkańcy to najwięksi producenci śmieci. Proponują, by na terenie po fabryce domów utworzyć małe miasto, które żyje z nowoczesnego przetwarzania odpadów, sprzedaży odzyskanych materiałów i produkowania z nich nowych rzeczy. Nowa zabudowa miałaby charakter industrialny.

Architekci z Rotterdamu (“House the Productivity”), w odróżnieniu od pozostałych projektów, wyszli od szczegółu do ogółu. Zaprojektowali elastyczną jednostkę mieszkalno-wytwórczą, modularną, z wykorzystaniem prefabrykacji. Pomiędzy domami na różnych poziomach mieściłaby się przestrzeń, która może służyć jako miejsce drobnej produkcji czy jako warsztat. Miasteczko z prefabrykatów przecina szeroka oś – linearny i wielofunkcyjny plac, na którym można uprawiać sport, organizować targi żywności czy urządzać koncerty.

https://www.europan-europe.eu/media/default/0001/15/e14_results_pdf.pdf

Maria NUÑEZ z Madrytu z projektem o nazwie “Warszawa Common Places”

Lluis Juan LIÑÁN, Andrea GIMENO SÁNCHEZ, Josep Vicent LLUCH DIAZ z Walencji (“The Excity”)

Borys KOZLOWSKI i Barbara JAKUBOWSKA z Rotterdamu (“House the Productivity”)